zapiski kury domowej
środa, 04 lutego 2009
http://faktoriasmaku.pl FAKTORIA SMAKU - gotowanie to nasza specjalność

Zapraszam do mojego sklepu internetowego - znajdziecie tam najprzeróżniejsze ciekawostki kulinarne.

 

www.faktoriasmaku.pl

http://faktoriasmaku.pl

 

Portal kulinarny i internetowy sklep spożywczy z niezwykłymi artykułami spożywczymi. Szeroka oferta, szybka realizacja zamówień. Dostępne blogi kulinarne dla użytkowników, galerie zdjęć, filmów. Przepisy kulinarne i porady.
A w niedalekiej przyszłości dostępne również...
agar, akcesoria kuchenne, cukier brązowy, czosnek, cukrowe perły, czekolada, dodatki, gotowanie, herbata, hibiskus, jedzenie, sól jodowana, kamienna, kawa, kakao, kiełbasa, kotlety, książka kucharska, kuchnia, kulinaria, kulinarne, liście nori, lody, mak, makaron, makowiec, marynaty, masa makowa, mieszanki, mięso, mięsne, migdały, miód, nori, orzechy, perełki, pichcenie, pieczenie, pieprz, płatki, przepisy, porady, posypka, potrawy, proszek, przyprawy, rodzynki, rolada, ryż, smażenie, słodycze, solanka, sos sojowy, ostrygowy, tao - tao, tan viet, sól, sushi, tarta, tarty, teryaki, torty, trzcinowy, wasabi, wędzenie, w proszku, zdobienie, zdrowa żywność, ekologiczna, zielona herbata, czerwona, rooibos, biała, pieprz czerwony, biały, zielony, kolorowy, mielony, gałka muszkatołowa, imbir, cynamon, wanilia, przyprawy świata, kuchnia świata, kuchnia grecka, turecka, chińska, japońska, hiszpańska, włoska, polska

 

wtorek, 08 lipca 2008
Szersza relacja z kursu ozdabiania tortów metodą angielską

 

 cc

 

 

Stoję trzecia od prawej :)


A na kursie było bardzo fajnie Agnieszka to przemiła osoba, dużo fajnych sztuczek tortowych pokazała, teraz to wszystko jest jasne jak słońce. Naprawdę warto było - tak jak myślałam, po postu bombowo! Trochę jednak wprawy potrzeba, żeby robić takie cuda jak Ona robi, a można dłubać się w tej koronkowej robocie czasem i godzinami, ale warto, bo przy odrobinie dobrej woli i "chciejstwa" można zrobić rzeczy wręcz olśniewające. Szkoda tylko, że żeby się zacząć bawić w to hobby tak jakby się chciało, żeby mieć wszystko czego się chce, to potrzebny jest bezdenny wór forsy, bo ceny są straszne... Ale to i tak niezapomniana kulinarna przygoda! I na wielkie fety rodzinne będę zdobić torty tak jak się nauczyłam, i jeszcze coś powymyślam, także nauka nie poszła w las!
Ale też wymyśliłam co tu zrobić, żeby takiej kupy szmalu nie wydać na te wyciskarki, wykrojniki i foremki na figurki - i wyszło mi, że jak ktoś ma dziecię z zacięciem ciastolinowym, to spokojnie można tych foremek użyć, będą równie dobre a i tańsze
Do utwardzania figurek używa się syropu glukozowego w proszku, muszę spróbować czy tak samo działa zwykła glukoza.
Uważam, że jeśli ktoś się interesuje, chce robić torty tą metodą, to bez większości specjalistycznych przedmiotów można się obejść kombinując metodą "Polak potrafi".
Bez lukru obejść się nie da, ale ozdoby kosztują tak koszmarne pieniadze (foremka różyczka o wielkości 3 cm kosztuje 45 złotych, 3 foremki do listków kosztuja 80 złotych) że użycie dziecięcych zestawów do ciastoliny nie będzie żadnym faux pas.
No pewnie trzeba jeszcze zakupić jadalny złoty, srebrny, lub perłowy proszek do nadawania połysku lub barwy tortowym figurkom, trochę perełek w różnych kolorach, posypek czy innych bajerów ale w sklepie specjalistycznym są drogie, więc uważam, że na allegro też można znaleźć to samo a taniej.
Klej do przyklejania ozdób na lukier, to samemu można zrobić, po prostu kiślem poprzyklejać, albo gestym krochmalem, też myślę, że nic innego w składzie tego specjalnego kleju nie ma, oprócz pewnie paru składników chemicznych aby ten kupny klej miał dłuższą przydatność do spożycia.

No to chyba wszystko, ach i piękny fartuszek ten który mamy z dziewczynami na zdjęciu dostałam do domu :)

sobota, 05 lipca 2008
Naleśnikowy Tort Grzybowy

 

 

7 naleśników
1/2 kg grzybów leśnych
2 duze cukrowe cebule
3 łyżki śmietany
3 ząbki czosnku
3 liście laurowe
3 ziarenka ziela angielskiego
sól morska, vegeta
pieprz świeżo mielony
3 łyżki masła
15 dag sera żółtego

sos do zapieczenia:
szklanka mleka
duża łyżka masła
łyżka mąki
gałka muszkatołowa

Cebulę pokroić w cieniutkie piórka, usmażyć na 1 łyżce masła aż będzie mięciutka i złota. Uważać żeby nie przypalić. Przełożyć do garnka. Na pozostałych dwóch łyżkach usmażyć grzyby. W czasie smażenia doprawić je solą i pieprzem, dorzucić zmiażdżony w wyciskarce czosnek. Gdy juz będą miękkie wrzucić je do cebuli. Dołożyć ziele i liście laurowe. Dolać odrobinę wody, i pod przykryciem dusić 20 minut. W międzyczasie spróbować i doprawić vegetą. Gdy juz będą uduszone, zaprawić śmietaną i odstawić do wystudzenia.
Okrągłą formę wysmarować masłem i posypac tartą bułką.
Pierwszy naleśnik położyc na dnie wysmarowanej formy. Dwie łyżki farszu rozłożyć równo na nim i posypać odrobiną sera żółtego. Nałożyć kolejny naleśnik, i powtórzyć czynność z farszem i serem. Potem kolejny naleśnik itd. Ostatni naleśnik pozostaje nie pokryty farszem.
Przygotowujemy sos. Rozpuszczamy w rondlu masło, dolewamy mleko i czekamy aż się zagotuje. Dodajemy połowę świeżo utartej gałki muszkatołowej i łyżkę mąki. Jeśli coś się skawaliło, można pomóc sobie blenderem lub mikserem. Tak przygotowany sos szybko gęstnieje, więc należy go niezwłocznie wylać na tort. Po wylaniu sosu posypujemy resztką żółtego sera, i wstawiamy do nagrzanego do 200 stopni piekarnika i pieczemy do momentu, aż ser się rozpusci, a całość sosu i sera zezłoci.
Smacznego

poniedziałek, 30 czerwca 2008
Ujarzmić czekoladę

Temperowanie kapryśnej damy
czyli czekolada w kuchni

Co można zrobić z czekolady? Na przykład rzeźbę: pomnik Adama Małysza z białej czekolady (stojący w Domu Zdrojowym w Wiśle) stał się sławny na cały kraj, kiedy nieznany sprawca odgryzł mu ucho. Albo igloo: czterech budowniczych w Perugii budowało je z 330 czekoladowych cegieł prawie przez całą dobę podczas festiwalu czekolady w 2006 roku. Z czekolady powstają też wspaniałe suflety, kremy, musy (specjalność kuchni francuskiej), lody, pralinki, trufle, a także czekoladowe sosy, stosowane nie tylko do deserów - mięsa i owoce morza w połączeniu z czekoladą można spotkać w niejednej książce kucharskiej. I oczywiście torty (bo te przecież w tortownia.pl lubimy najbardziej :-))...

Czekolada cieszy się opinią trudnej partnerki w kuchni. Wprawdzie jej użycie jako jednego ze składników ciasta, sosu, polewy lub kremu nie nastręcza wielu kłopotów, jednak dopiero temperowanie czekolady w celu osiągnięcia jej szlachetnego połyskliwego wyglądu i chrupkości przynosi prawdziwą satysfakcję. No i jest, choć nie najłatwiejsze, zdecydowanie osiągalne dla domowego cukiernika z pewnym doświadczeniem!
Temperowania można się nauczyć. Dzięki tej umiejętności sami możemy robić czekoladki, ozdoby na torty i desery. Najpierw jednak przypomnijmy sobie

podstawowe informacje o czekoladzie...

W skład czekolady naturalnej wchodzą masa kakaowa, tłuszcz kakaowy, cukry i dodatki smakowe. Do czekolady mlecznej dodaje się ponadto mleko w proszku, które sprawia, że jej smak jest bardziej łagodny i kremowy. Czekolada biała nie zawiera kakao, dlatego można się spotkać z opinią, że wcale nie jest czekoladą.
W wyrobach czekoladopodobnych zastępuje się tłuszcz kakaowy (masło kakaowe) tłuszczem roślinnym.

fontanna czekoladowa

Kolor czekolady zależy od ilości zawartego w niej kakao, a jej gęstość - od zawartości tłuszczu (w kuwerturach stosowanych profesjonalnie do oblewania produktów i wyrobu pralin zawartość masła kakaowego jest wyższa, a najwięcej jest go w czekoladach do fontann, które po rozpuszczeniu musza być bardzo płynne). Zresztą z masłem kakaowym wiąże się historia pewnej akcji ratowniczej. Latem 2006 roku w fabryce czekolady w Wisconsin nieostrożny pracownik, Donovan Garcia, wpadł do kadzi z płynną czekoladą. Gęsta, lepka masa nie pozwalała mu się wydostać. Spędził tam dwie godziny, aż do chwili, gdy ktoś wpadł na pomysł, żeby rozrzedzić zawartość kotła masłem kakaowym. Tylko w ten sposób strażacy mogli wyciągnąć nieszczęśnika.

W zależności od zawartości cukru rozróżnia się czekolady gorzkie, deserowe, słodkie i półsłodkie.
Do zastosowań kuchennych profesjonaliści polecają czekoladę deserową, która jest też najłatwiejsza w użyciu. Bo trzeba przyznać, że czekolada jest kapryśną damą (w jednym tylko damy nie przypomina - po jej obecności ani kuchnia, ani szef kuchni z pewnością czyści nie pozostaną). Nie znosi podgrzewania do zbyt wysokiej temperatury, a jeśli wpadnie do niej choć kropla wody, stanie się matowa. Najlepiej spotykać się z nią w pomieszczeniach o temperaturze 18-20 st. C i trzeba wykazać się przy niej nie lada cierpliwością.

Jeśli chcemy, żeby była chrupiąca i błyszcząca, koniecznie

musimy ją stemperować...

Do zastosowań profesjonalnych używa się elektrycznych temperówek. Wbrew pozorom nie mają one nic wspólnego z tymi do ołówków. Chodzi o ogrzewanie i chłodzenie czekolady, której kryształy tworzą się dopiero w odpowiednich temperaturach. Trzeba więc stopioną czekoladę ogrzać do 45°C, schłodzić do 25°C i znów ogrzać do 31°C. Najłatwiej zrobić to w kąpieli wodnej, ustawiając miskę z czekoladą nad gorącą parą i w zimnej wodzie, na zmianę. Niezastąpiony jest tu termometr do czekolady.

A gdy już umiemy temperować czekoladę, zróbmy sami dekoracje do tortów! Spróbujmy też swych sił przyrządzając

domowe czekoladki

czyli pralinki i trufle. Te pierwsze przyrządza się przy pomocy specjalnych form, nadającym im regularne kształty (jak tym w bombonierkach), te drugie formuje się palcami. I jedne, i drugie wypełnia się ganaszem - masą z czekolady i gęstej śmietanki stosowaną do produkcji czekoladek lub (w proporcjach 1:1, po schłodzeniu i ubiciu) przekładania i oblewania tortów. Z proporcji 2 części czekolady na 1 część śmietanki uzyskamy tzw. ganasz średni (do trufli), a dodając odpowiednio mniej lub więcej śmietanki - ganasz ciężki i lekki. Oczywiście możemy wzbogacić smak masy likierami, orzechami, migdałami itd.

Do napełniania pralinek używamy ganaszu lekkiego. Ścianki form oblewamy (lub smarujemy) stemperowaną czekoladą, po zastygnięciu wypełniamy nadzieniem i ponownie zalewamy czekoladą. Po schłodzeniu czekoladki wyjmowane są "do góry nogami" ukazując regularne kształty i błyszczące oblicze. Zamiast profesjonalnych form możemy użyć specjalnych blisterów z nadrukami karotenowymi, które po wyjęciu zostaną na gotowych czekoladkach.

Przyrządzanie trufli zaczynamy od formowania kulek ze schłodzonego ganaszu w proporcji 2:1. Można do tego użyć łyżeczki do kulek z melona lub po prostu palców. Kulki możemy obtoczyć w kakao, wiórkach kokosowych, posiekanych orzechach lub pokryć cienką warstwą czekolady: wystarczy "wykąpać" kulki w stemperowanej czekoladzie, a potem wyłowić za pomocą specjalnych widelców na kratkę do studzenia ciasta, żeby równo zastygły. Przekładając trufle na kratkę stuka się widelcem o brzeg miski strząsając nadmiar czekolady. Na wierzchu każdej czekoladki można położyć orzeszek, słodką perełkę, kawałeczek płatka złota...

Co jeszcze można zrobić z czekolady? Oczywiście

torty czekoladowe...

Tort klasyczny "Czarny Las", wyk. i zdj. Agnieszka Klimczak

Do tych klasycznych należy austriacki tort Sacher - ciężki, bardzo czekoladowy i bardzo pracochłonny smakołyk, który gotowy można nabyć w Wiedniu, w eleganckiej drewnianej skrzyneczce (mimo ceny, ustawiają się po niego długie kolejki). Drugim jest tort Czarny Las - najbardziej, moim zdaniem, klasyczny z tortów w ogóle, ojciec wszystkich tortów, idealne połączenie czekolady, bitej śmietany i wiśni.
Nie sposób tutaj nie wspomnieć o naszym rodzimym torciku wedlowskim, który podbija świat - może dzięki recepturze, która pozostaje tajemnicą producenta, a może dzięki ręcznym zdobieniom, za każdym razem troszkę innym, zawsze jednak perfekcyjnie wykonanym.

A początkujący w kuchni mogą zacząć swą przygodę z kapryśną damą pod postacią

prawdziwej czekolady pitnej...

Od czasów Azteków jej popularność nie zmalała - pijemy ją gorącą lub mrożoną, z dodatkiem chili, wanilii, kroplą alkoholu... Trzeba jednak przyznać, że o prawdziwą pitną czekoladę w kawiarni coraz trudniej (o profanacji tego napoju w automatach nie wspominając). Najlepiej więc zrobić ją samemu w domu - zalać pokruszoną czekoladę (koniecznie wysokiej jakości) gorącym mlekiem (lub - o rozpusto! - śmietanką), dodać przyprawy do smaku, mieszać do rozpuszczenia i delektować się zawartością filiżanki ozdobioną bitą śmietaną. Do wersji mrożonej potrzeba jeszcze szczyptę cierpliwości, żeby porządnie schłodzić rarytas w lodówce.

A co z kakao? Nie umniejszajmy jego roli. Jest także świetnym składnikiem ciast i deserów. Stanowi przecież sedno czekolady.

autor: A. Klimczak 

Zabawa z czekoladą

Art Czeko
wstążki, listki, kratki i ażurki własnego wyrobu

Dekoracje z czekolady - do tortów, ciast i deserów? Oczywiście możemy wykorzystać gotowe ażurki, listki lub literki. Warto jednak czasem pokusić się o własnoręczne wykonanie takich dekoracji. Istnieje kilka podstawowych technik (oczywiście zawsze musimy użyć czekolady temperowanej).
Listki z czekolady naturalnych kształtów uzyskamy smarując spód prawdziwych zielonych liści czekoladą. Kiedy zastygnie, możemy delikatnie zdjąć liść - i gotowe!

Napisy i wzorki wyciśnijmy z płynnej czekolady na papier do pieczenia za pomocą worka (rękawa) cukierniczego z wąską końcówką. Jeśli chcemy uzyskać równe kształty, narysujmy je ołówkiem na spodzie papieru lub podłóżmy pod niego kartkę z naszkicowanymi ornamentami (lub napisami). Wystudzone ozdoby przenieśmy delikatnie nożem lub szpatułką na tort.
Można oczywiście także pisać bezpośrednio na torcie, ale wymaga to ciut większej wprawy i jest, co tu kryć, bardziej stresujące.

Możemy też rozsmarować czekoladę na folii cukierniczej (lub papierze do pieczenia) i kiedy prawie całkiem zastygnie, wycinać z niej dowolne kształty przy pomocy noża lub wykrawaczek.

Tort z czekoladową wstęgą, wyk. i zdj. Agneszka Klimczak

Oszałamiające wrażenie robi tort z bokami obłożonymi czekoladową wstęgą. Zmierz wysokość i obwód gotowego tortu i wytnij pasek z papieru do pieczenia o tych rozmiarach. Następnie rozsmaruj na nim warstwę czekolady. Natychmiast owiń brzeg tortu paskiem (papierem do zewnątrz!) i wstaw do lodówki. Kiedy czekolada stężeje, delikatnie zdejmij pasek papieru.

UWAGA!
Dwie powyższe techniki można znacznie urozmaicić, jeśli zamiast papieru użyjemy specjalnych folii do czekolady z nadrukiem karotenowym. Kiedy zdejmiemy ją ze stężałej czekolady, na powierzchni dekoracji pozostaną śliczne wzory.

Metoda bardzo szybka i nie wymagająca temperowania czekolady to domowa produkcja wiórków czekoladowych. Możemy zeskrobywać wiórki z kawałka czekolady za pomocą obieraczki do jarzyn, zetrzeć czekoladę na tarce lub zwyczajnie ją posiekać. Pamiętać należy tylko o tym, żeby czekolada była schłodzona i nie należy jej zbyt mocna ściskać, żeby się nie roztopiła :)

Wszystkie te metody można urozmaicać łącząc różne kolory czekolady w bardziej lub mniej regularne plamy (np. wycisnąć dwukolorową kratkę metodą jak do napisów i wzorków).

A jeśli chcemy udekorować tort trójwymiarowymi różami? Mieszając czekoladę z syropem glukozowym otrzymamy czekoladę plastyczną i możemy z niej lepić właśnie róże lub inne cuda.


Jeśli chcemy nadać gotowym dekoracjom majestatycznego wyglądu, możemy je delikatnie oprószyć złotym, srebrnym lub perłowym barwnikiem spożywczym.

Warto przygotowywać dekoracje osobno i później przenosić je na tort (lub deser). Możemy wówczas przygotować ich więcej niż potrzeba, zostawiając sobie margines błędu, a niewykorzystane ozdoby - do późniejszego użycia.

autor: Agnieszka Klimaczak 

sobota, 28 czerwca 2008
Podstawowe zasady pieczenia ciast
Pieczenie w pigułce
Podstawowe zasady, które zapewniają brak zakalca i skrócenie czasu przebywania w kuchni do minimum są następujące:
- zanim przystąpisz do pieczenia - zgromadź najpierw wszystkie potrzebne produkty i sprzęty - nie jest łatwo biec do sklepu po np. proszek do pieczenia, kiedy ręce już ciastem oblepione....;
- dokładnie odmierz przewidziane w przepisach produkty - ciasta jednak wymagają pewnej dokładności - a te drożdżowe, już szczególnej;
- mąkę przesiej - nabierze więcej powietrza - dzięki temu ciasto będzie bardziej puszyste;
- przygotuj formę do ciasta. Do ciast drożdżowych wysmaruj ją tłuszczem, do ciast ucieranych i biszkoptów wysmaruj tłuszczem i obsyp tartą bułką, albo wyłóż specjalnym papierem do pieczenia. Do ciast kruchych i francuskich dobrze jest wysypać formę lub blachę odrobiną mąki;
- przestrzegaj przepisów - a w szczególności proporcji składników i kolejności czynności;
- nagrzej piekarnik przed pieczeniem. Do ciast drożdżowych i ucieranych piekarnik nie powinien być zbyt gorący - tak by ciasto po włożeniu mogło jeszcze podrosnąć. Ciasta kruche i francuskie wkładaj do mocno nagrzanego piekarnika - tak by tłuszcz mógł z nich szybko wyparować, a nie wypłynąć;
- w czasie pieczenia zwracaj uwagę na to, by w piekarniku cały czas była odpowiednia temperatura - zgodnie z przepisem;
- nie otwieraj piekarnika podczas pieczenia - to, co widzisz przez szybkę jest wystarczające - a jak musisz sprawdzić, czy ciasto się upiekło - np., za pomocą patyczka, staraj się zrobić to jak najszybciej i uważaj, by się nie poparzyć;
- każde ciasto przed wyjęciem z formy lekko przestudź - zapewni to jego wyjęcie w całości, a nie w kilku kawałkach.

Temperatura piekarnika i czas pieczenia poszczególnych rodzajów ciast
rodzaj ciasta określenie temperatury piekarnika temperatura piekarnika w stopniach Celsjusza czas pieczenia w minutach
bezy letni (piekarnik nie domknięty) 90-100 120-180
pierniki ciepły 150-160 40-60
biszkopty, babki piaskowe umiarkowanie gorący 160-180 30-45
ciasto drożdżowe małe umiarkowanie gorący 180-200 10-15
ciasto drożdżowe średnie umiarkowanie gorący 160-180 30-45
ciasto drożdżowe wieksze umiarkowanie gorący 160-180 50-60
ciasta kruche i półkruche gorący 200-220 15-30
ciasta ptysiowe gorący 200-220 20-30
ciasta francuskie i półfrancuskie bardzo gorący 220-250 15-30
serniki umiarkowanie gorący 160-180 60-90



Sprawdzanie, czy ciasto jest upieczone
Najlepiej to zrobić za pomocą drewnianego patyczka. Należy włożyć go w ciasto - jeśli jest suchy - znak, iż ciasto jest gotowe, jeśli zaś mokry - powinno jeszcze się popiec.

Przypalanie się ciasta z wierzchu i mokry środek
To zły znak - nie wyjdzie już cudownie. Ale całkowitej katastrofie można zapobiec stosując następujące sposoby:
- wyłącz, jeśli to możliwe, grzanie z góry;
- przykryj ciasto pergaminem;
- zmniejsz temperaturę pieczenia o kilkanaście stopni.

Przypalone ciasto
No cóż - nie trzeba od razu całego wyrzuć. Należy poczekać, aż wystygnie, a wtedy za pomocą tarki zetrzeć spaloną część - jeśli ciasto zostanie polukrowane lub oblane polewą, nikt, oprócz Ciebie nie będzie wiedział, że coś jest nie tak....

Ciasto francuskie
No cóż - sprawa jest bardzo skomplikowana. Polecam zaopatrzyć się w gotowe - koszt niewiele większy od przyrządzanego własnoręcznie, a pewny efekt. Gotowe ciasto francuskie piecze się w piekarniku nagrzanym do 200 stopni do zrumienienia - a tak poza tym, najlepiej jest przeczytać instrukcję.

mniamniam.pl
Tort metodą angielską.
Tort zrobiony na kursie zdobienia tortów - metodą angielską.
Niestety trochę pogięty, i nie sfotografowany w całosci bo...
Dałam mężowi potrzymać na chwilkę przy samochodzie, a jemu wszystko wyleciało z ręki...

nieszczęsny tort

tort


Ale jak to się robi...

Lukier plastyczny
powlekanie ciasta



Lukier plastyczny to rodzaj słodkiej jadalnej modeliny. Przypomina trochę masę marcepanową, jednak zawiera mniej tłuszczu, którego jest dużo w migdałach używanych do produkcji marcepana. Składa się prawie wyłącznie z cukru, więc ma bardzo ładny, śnieżnobiały kolor. Stanowi idealny surowiec do powlekania ciast i tortów, a także do modelowania rozmaitych figurek i dekoracji.

Kolory
Biały lukier można farbować przy użyciu barwników spożywczych. Istnieją także gotowe do użycia kolorowe lukry o pięknych barwach, które trudno osiągnąć samodzielnie. Eksperymentowanie z kolorami wymaga pewnego wyczucia, może być jednak bardzo przyjemne. Najtrudniejsze technologicznie jest osiągnięcie ciemnych odcieni, ponieważ wtedy konieczne jest dodanie do lukru dużej ilości barwnika, co może zmienić jego właściwości plastyczne.

Niektóre możliwości
Dzięki plastycznym właściwościom lukru łatwo możemy przyozdobić tort ręcznie ulepionymi figurkami, motywami roślinnymi, wstążkami, a także np. luźno ułożoną "tkaniną". Na torcie pokrytym lukrem plastycznym można także odciskać wzory, delikatnie wgniatając w jego powierzchnię popularne foremki do wykrawania kruchych ciasteczek.

Zanim zaczniesz
Na powleczenie średniego ciasta (np. z tortownicy o średnicy 24cm) wystarcza około 250g lukru. Po rozwałkowaniu masa powinna mieć pół centymetra grubości.
Najwygodniej jest powlekać ciasto na arkuszu papieru do pieczenia, z którego łatwo można je potem przełożyć na paterę tak, by się nie ubrudziła.
Jeśli wybierzesz rozwiązanie klasyczne dla Brytyjczyków - powleczenie tortu najpierw warstwą marcepanu, a dopiero potem plastycznym lukrem - przed położeniem lukru posmaruj marcepan czystym alkoholem (np. wódką) lub zimną przegotowaną wodą. Dzięki temu masy lepiej się połączą. Taki sposób nakładania lukru polecam do ciast cięższych, typu piernik, rodzynkowiec, murzynek...
Jeśli dekorujesz tort biszkoptowy, po przełożeniu posmaruj go cieniuteńką warstwą kremu maślanego (najlepiej, żeby zawierał dużo cukru).

Zasady ogólne
Do podsypywania wałkowanego lukru używaj wyłącznie cukru pudru, nigdy mąki.
Zawsze przed użyciem zagnieć lukier, żeby "obudzić" jego sprężystość.
Niewykorzystany lukier przechowuj w szczelnie zamkniętej czystej torebce foliowej, postaraj się, aby było w niej jak najmniej powietrza.

Powlekanie ciasta
Zagnieć lukier, żeby go lekko ogrzać i uplastycznić.
Rozwałkuj lukier na posypanej cukrem pudrem stolnicy, w razie potrzeby popudruj też delikatnie wałek. Pamiętaj o podnoszeniu i przekładaniu wałkowanego lukru, żeby nie przykleił się do podłoża.
Jeśli podczas wałkowania pojawi się pęcherzyk powietrza, przekłuj go czystą szpilką.
Lukier rozwałkuj do rozmiaru większego niż ciasto. Znacznie ułatwi to nałożenie masy. Powinna ona mieć grubość około 5mm.
Delikatnie podnieś tak przygotowany lukier na wałku albo podkładając pod spód dłonie, uważając, by go nie rozciągnąć ani nie przerwać. Umieść lukier na cieście.
Używając nasady dłoni albo packi cukierniczej kształtuj i wygładzaj dokładnie wierzch i boki ciasta aż staną się idealnie równe i jedwabiste w dotyku.
Odetnij nadmiar lukru wokół ciasta przy użyciu ostrego noża.
Jeśli zamierzasz odcisnąć na lukrze dekoracyjne wzory, zrób to zanim lukier zastygnie. Oferowany przez sklep tortownia.pl lukier RegalIce obsycha w ciągu 2-3 godzin.
Gotowego tortu nie przechowuj w lodówce, gdyż lukier łatwo chłonie wilgoć! Tort najlepiej obsuszać w przewiewnym pomieszczeniu, w pudełku kartonowym.

Agnieszka Klimczak (częściowo na podstawie materiałów Renshaw)
niedziela, 21 października 2007
Ciasto pomarańczowo - żurawinowe
Ciasto pomarańczowo - żurawinowe

2 filiżanki mąki
1i 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 łyżeczka sody
3 łyżki miękkiego masła
1 filiżanka cukru
2 jajka
2/3 filiżanki chudego jogurtu
2 filiżanki świeżych żurawin (opcjonalnie można dodać dżem żurawinowy)
1/4 filiżanki soku pomarańczowego
1 i 1/2 filizanki miąższu pomarańczowego, bez skórek i pestek
cukier puder
pomarańczowy olejek do ciasta.

Nastawic piekarnik aby rozgrzał się do 175 stopni.
Przygotować formę nasmarowaną masłem bądź spryskaną olejem w sprayu.
Do miski przesiać mąkę, proszek do pieczenia i sodę
W drugiej misce mikserem ubić masło, dodawać powoli cukier ciągle ubijając, aż sie ubije na puch.
Dodać jajka, jedno co 2 - 3 minuty i ubijać bardzo delikatnie powoli i uważając aby ciasto cały czas było puszyste.
Może się zdarzyć, że ciasto nie będzie puszyste przed dodaniem jajek, jednak odpowiednie ubijanie - po każdym wbitym jajku 2-3 minuty powinno załatwic sprawę.
Teraz należy dodać pomarańczowy olejek do ciasta
Oddzielnie zmiksować jogurt razem z sokiem pomarańczowym.
Wymieszać pomarańczowo jogurtową mieszankę razem z miąższem pomarańczowym i żurawinami.
Dodać mieszankę do ciasta i zgodnie z ruchem wskazówek zegara powoli i delikatnie "od dna" jednostajym ruchem połączyć obydwie masy.
Wlać całość do nasmarowanej fory i upiec.
Po wyjęciu z piekarnika ostudzić formę i wyciagnąć ciasto dopiero po 10 minutach.
Dyniowe muffinki z żurawinami

 

 

 

 

Przygotowań do Festiwalu Dyni ciąg dalszy:

Na amerykańskich stronach znalazłam i przetłumaczyłam przepis na  

Dyniowe muffinki z żurawinami

 -2 filiżanki mąki
-1/2 filiżanki brązowego cukru
-1 łyżeczka proszku do pieczenia
-1 łyżeczka cynamonu
-1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej
-3/4 szklanki puree z dyni
-1/2 łyzeczki soli
-2 filiżanki grubo posiekanych mrożonych lub świeżych żurawin
-1/2 filiżanki oleju
-1/4 filiżanki mleka
-1/4 filizanki melasy
-1 jajko, delikatnie rozkłócone

Wymieszać w misce mąkę, brązowy cukier, gałkę, proszek do pieczenia, cynamon, sól.
Dodać mokre składniki i wymieszać tak aby suche tylko stały się wilgotne. Nie miksować. Dodać żurawiny i znowu wymieszać.
Natłuścić foremki do muffinów i obsypać mąką, bądź wyłożyć po prostu foremki papilotkami.
Napełnić foremki do 2/3 wysokości i wstawić do piekarnika.
W 175 stopniach piec przez 25-30 minut aż do zezłocenia.

Przepis do wypróbowania w najbliższym czasie - ale wygląda nieźle :)
Na pewno przyprawy i zurawina zabiją "mdłość" dyni - także uważam, że moze to byc całkiem ciekawe 
kulinarne doświadczenie :)

piątek, 19 października 2007
Orzechowy Weekend

 

Zapraszam do wspólnego pieczenia, gotowania w dniach 10-11 XI :)
Zasada jest jedna - ma być orzechowo! Czy dania pikantne, 
czy słodkie, czy sałatki, czy kanapki.
W orzechowy weekend każdy musi zjeść coś z orzeszkami! :) 

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 10